• Grzegorz Braun - Układy i układanki

49.00
szt. Do przechowalni
Wysyłka w ciągu 48h
Cena dostawy 13
Odbiór osobisty (Częstochowa) 0
Poczta Polska list polecony ekonomiczny 13
Kurier Inpost 13.5
Paczkomaty InPost 13.5
Pocztex Kurier48 17
Kurier Inpost (Pobranie) 17.5
Kurier DPD 18
Pocztex Kurier48 (Pobranie) 22
Kurier DPD (Pobranie) 23
Dostępność Średnia dostępność
Waga 0.8 kg

 

Połowa roku 2018 to dobry moment na podsumowanie pewnego etapu – bo oto właśnie w polskim życiu publicznym osiągnęliśmy kolejny „moment prawdy”. To określenie zapożyczam nie z jakiejś grafomańskiej poezji, ale z fachowego języka służb – konkretnie: sowieckiego Smiersza (Smiert’ szpionam!) – gdzie „momentem prawdy” nazywa się kulminację gry operacyjnej niejako wymuszającej ujawnienie; chwilę, w której nie da się już dłużej uprawiać gry pozorów i przeciwnik zmuszony jest wykonać ruch odsłaniający bez cienia wątpliwości tożsamość i rzeczywiste zamiary. „Moment prawdy” to ostateczna konfrontacja, w której opadają maski i wreszcie jasnym staje się, kto jest kim.

(...) 

Cóż zatem najważniejszego z politycznej bieżączki ostatnich lat zdarzyło mi się w porę zauważyć, a co zignorować – żeby narazić się na „fatwę” rzucaną już nie wyłącznie przez sieroty po PRL i III RP, ale i przez liderów i akolitów „Dobrej zmiany”? Na ile zdołałem fakty choć odrobinę uprzedzać, a w czym rzeczywistość przerosła moje najśmielsze przewidywania? Oto stosowne dossier – nie całkiem kompletne (bo przecież moje spostrzeżenia i rozumowania prezentuję nie wyłącznie w piśmie), ale na pewno dostatecznie obszerne, by na tej podstawie osądzać moje kwalifikacje jako stałego obserwatora i incydentalnego uczestnika politycznej gry.

Niniejszym zapraszam Sz. Czytelnika do wydania takiego osądu – z prośbą o tę jedną uprzejmość, by pamiętał, że ma do czynienia tylko i aż z tzw. publicystyką prasową, która by sprostać wymogowi aktualności ryzykuje popadnięcie w doraźność. Obronić ją przed tym może jedynie oryginalny, własny punkt widzenia i rzetelna a niebanalna faktografia – i tu nieskromnie zapewniam Sz. Czytelnika, że na tych kilkuset stronach nie zabraknie wiadomości i opinii nowych dlań – bo przecież kompletnie nieobecnych w głównym nurcie (czy może raczej ścieku).

-- ze Wstępu

Liczba stron: 560
Oprawa: miękka

 


Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.
Podpis
E-mail
Zadaj pytanie