• Opaska z modlitwą o egzorcyzm (biała)

10.00
szt. Do przechowalni
Wysyłka w ciągu 48h
Cena przesyłki 9.9
Odbiór osobisty (Częstochowa) 0
Kurier Inpost 9.9
InPost Paczkomaty 24/7 11.5
Kurier Inpost (Pobranie) 14.9
InPost Paczkomaty 24/7 (Pobranie) 16.9
Kurier DPD 18
Pocztex Kurier48 18
Kurier DPD (Pobranie) 20
Pocztex Kurier48 (Pobranie) 22
Dostępność Duża dostępność

Brzmi groźnie? Bez obaw – litery umieszczone na silikonie to inicjały słów znanych tym, którzy noszą medalik św. Benedykta: Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana, Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas (idź precz, szatanie, nie kuś mnie do próżności, złe jest to, co podsuwasz, sam pij truciznę); pomiędzy grupami liter dostrzeżecie benedyktyński krzyż z wpisanymi między ramiona literami CSPB (Crux Sancti Patris Benedicti, krzyż świętego ojca Benedykta). Oprócz tego nie przeoczycie na pewno słowa, które być może najlepiej oddaje istotę benedyktyńskiej duchowości: PAX. Oczywiście, chodzi o pokój…

Właśnie: to pokój jest ważny, a nie obsesyjne szukanie magicznej wręcz osłony przed diabłem. Opaska to nie amulet – ktoś, kto ją nosi, nie stanie się automatycznie niewrażliwy na działanie diabła. Jeśli ktoś chce zrozumieć, dlaczego to na medaliku św. Benedykta umieszczono słowa modlitwy o egzorcyzm, powinien przyjrzeć się życiu Patriarchy Mnichów, który zwyciężył diabła niczym innym, jak pokorą, modlitewnym zjednoczeniem z Bogiem i miłością do współbraci.

O tym ma przypominać nasza opaska: o fundamentalnym wyborze Boga, a nie diabła. To potwierdzenie tego, co wielu z nas publicznie ogłosiło kilka dni temu w czasie Wigilii Paschalnej: wyrzekam się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu. Jemu zostawmy truciznę pokus i nienawiści. A ten skromny przedmiot niech raczej przypomina, jak słodki jest Pan…

Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.